Mój wczorajszy trening.

biehgnychMam takie zrywy. Co jakiś czas zaczynam ćwiczyć, nieźle mi idzie, a tu nagle bęc, przestaję. Ot tak. Teraz znowu jestem w okresie „ćwiczącym” i chciałabym w tym wytrwać. Bo jest mi teraz baaaardzo dobrze ;) W związku z tym, postanowiłam podzielić się z Wami ćwiczeniami, które wykonywałam wczoraj.

Zestaw dobrałam sobie sama. Nikt mi nie pomagał, z nikim się nie konsultowałam, jestem amatorką (poza tym, że kiedyś – za dzieciaka byłam w sporcie bardzo dobra hehe ;)). Dlatego wszelkie wskazówki i rady są wskazane!

Zaczęłam od bardzo podstawowej rozgrzewki: bieg w miejscu, rozciąganie, jakieś pajacyki. Nic wyszukanego – pamiętam to ze szkoły czy treningów siatkówki. Trwało to kilka minut (to chyba za mało, hę?).

Później ok. 10-minutowa sesja jogi. Wybrałam wersję na płaski brzuch (przypadek). Nie wiem, czy ćwiczyliście jogę… Daje niezły wycisk! Czasem wybieram jakieś sekwencje w ramach rozgrzewki, czasem ćwiczę coś na problemy z kręgosłupem. Jednego nie potrafię się, jak na razie nauczyć – kontroli oddechu podczas wykonywania asan, nawet tych najprostszych. Chyba muszę przyswoić jakąś teorię albo porozmawiać z kimś doświadczonym.

Okej, po jodze przyszedł czas na coś bardziej intensywnego. Ostatnie treningi spędzam (wirtualnie) z Martą z Codziennie Fit. Wczoraj (po raz kolejny) spróbowałam treningu na brzuch, uda i pośladki. Nie ukrywam, że pominęłam może 2 ćwiczenia. I nie było 3 powtórzeń każdego z nich. Uwielbiam treningi Marty! Nie jestem w stanie ocenić, czy są ciężkie, czy nie. Mi pasują i chyba to jest najważniejsze.

Po filmiku Marty, przyszedł czas na kolejne ćwiczenia z jej „repertuaru” – ćwiczenia na bryczesy (piękne uda). Uwielbiam ten zestaw! W pewnym momencie potrafi zmęczyć, jak cholera, ale jest świetny. Tutaj już były 3 powtórzenia, jak nie więcej! Pamiętam, że pierwszy raz ten zestaw tak mnie wciągnął, że zdążyłam przy nim obejrzeć jakieś 3/4 filmu! Masz wiadomość z Meg Ryan + trening – wieczór niemalże idealny. Po głównej części treningu zrobiłam krótkie rozciąganie mięśni, bo tak chyba trzeba :)

Sport jest fajny. Co ja mówię, sport jest najlepszy! Całe życie jestem związana ze sportem – biegałam, grałam w siatkówkę. Miło wspominam wyjazdy na zawody, czy regularne treningi. To był piękny czas i żałuję, że nie byłam w stanie tego kontynuować. Kto wie, co bym robiła teraz. Bardzo chcę wrócić do regularnej aktywności fizycznej – może internetowy pamiętniczek mi w tym pomoże? :)

A Wy? Co ćwiczycie i co możecie mi polecić? Może macie jakieś rady dot. powyższego treningu?

fot. unsplash // Po raz kolejny zaznaczam, że jestem amatorką i ten wpis nie jest instruktażowy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s