Idealnie idealny poranek.

Cześć i czołem. Odzywam się ostatnio bardzo rzadko, ale life is life. Coś mnie w życiu zajmowało na tyle, że jakoś nie mogłam nic napisać. Teraz jestem.

Pod wpływem tego wpisu, przypomniało mi się, że kiedyś zaczęłam pisać tekst o moim idealnym poranku. Jednak dzisiaj go nie zobaczycie (pewnie już nigdy go nie zobaczycie), bo mój idealnie idealny poranek wygląda teraz inaczej, niż wtedy.

A wygląda to tak.

Wstaję, a obok On. Leżę, żebyśmy finalnie obudzili się razem. Niestety mój plan nigdy nie wychodzi, bo ja przysypiam, a On wstaje właśnie wtedy. No ale przynajmniej dostaję kawę na dzień dobry. Uwielbiam, jak ktoś robi mi kawę. Nieważne, czy jest to zwykła rozpuszczalna, czy też kawa przygotowana w jakiś  specjalny sposób – każdy robi to inaczej. Taka w tym magia. A ja lubię magię.

Magia trwa dalej, kiedy chodzę w jego bokserkach, podłoga skrzypi, pies lata mi pod nogami i wychodzę na werandę, zwaną tarasem. Siadam na tym wiekowym krześle, myśląc o tym, czy to jest ten dzień, kiedy ono się rozpadnie. Ale się nie rozpada, ma się to szczęście.

I tak siedzę z tą kawą, gapiąc się na Niego, biegającego psa i ogród, który wygląda, jak dżungla. To jest mój idealnie idealny poranek.

A Twój? // fot. unsplash

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s