RESET W ŁODZI.

Sobota, jakoś tak około 2, no może 3. W nocy. Piwko ze znajomymi, KFC w nocy (następnym razem odmówię!), zarwana nocka…

5:40 dzwoni budzik.

6:20 spadam na autobus, który zawiezie mnie do domku.

Kilka minut po 8:00. DOM. Kąpiel, szybkie ogarnięcie siebie, „bagażu” etc.

9:29 z powrotem do stolicy.

12:00 W KOŃCU USIADŁAM I JADĘ DO TEJ ŁODZI.

Tak wyglądał mój szalony sobotni poranek, który rozpoczął ten cudowny weekend. Jechałam PolskimBusem, ale nie powiem za ile, bo mnie wyśmiejecie… No ale cóż, musiałam się podporządkować, więc trzeba było wydać te grube miliony.

Jechałam z Warszawy 2h15min. Mam wrażenie, że połowa tego czasu, to sam wyjazd z Warszawy. Roboty drogowe górą. W końcu dojechałam, przyjaciele odebrali mnie z Dworca Łódź-Kaliska, który jest… specyficzny. Taki, jak całe miasto. Niby kocham się w takiej czystej, ułożonej Kopenhadze, a z drugiej… Taka Łódź jest fajna! Fajna/fajny/fajne to określenie, którego nadużywam, mówiąc o tej wycieczce. Ale tam naprawdę wszystko jest fajne…

Generalnie to mało zwiedziłam. Plany miałam zacne, ale wiadomo, jak to z nimi bywa… ;) Poza tym lubuję się w spontaniczności. Byłam w Manufakturze (#love #manu). Moja friend śmiała się za każdym razem, kiedy piałam z zachwytu (omatko! literki! tam są te literki! oboże! jakie to ładne! fajne!). Piotrkowskiej nie zaszczyciłam swoją obecnością… Ale nic straconego!

Moje spostrzeżenia?

Zajebiste są te murale, serio robią wrażenie. Manufaktura tak samo. Nie sądziłam, że to jest takie duże… + Byłam na dachu hehehe* Nazwy lokali są świetne (Bawełna, Tektura…). Mieszkania moich znajomych, które odwiedziłam, wygrywają z każdym warszawskim M, w którym byłam. Podobno mają fajny park.

Wyjeżdżając czułam ogromny niedosyt. Nic mnie nie rozczarowało, wręcz przeciwnie było cudownie! Będąc w Łodzi chce się więcej, więcej i jeszcze raz WIĘCEJ. Ja się uzależniłam. Dlatego za dwa tygodnie wracam! Wtedy mam nadzieję zobaczyć coś więcej (chociaż powtórka takiego weekendu brzmi zachęcająco…). Chcę Piotrkowską. OFFa.  Park, o którym słyszałam.  Muzeum. Włókiennictwo i cały ten przemysł. Fabryczny klimat. Widok z góry na całe miasto. Nie mogę się doczekać.

Fajna ta Łódź.

* No dobra to był parking na dachu… ale wejście za to VIP!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s