31 grudnia.

Ostatni dzień w roku, czas podsumowań. U mnie jest trochę inaczej – podsumowania robię 2 stycznia, czyli w dzień moich urodzin. Sylwestra poświęcam na chwilę refleksji.

2014 był dziwny. W moim życiu zmieniło się chyba wszystko. Zweryfikowały się pewne znajomości, stworzyły nowe. Dorosłam, trochę zmądrzałam, trochę się nauczyłam. To jest mój tegoroczny sukces. Wyciągnęłam lekcje ze wszystkich, niekoniecznie dobrych wydarzeń. Ostatecznie porażka wyszła mi na dobre. Lubię ten stan, kiedy jestem w stanie się do tego przyznać.

Z dobrych rzeczy w 2014… W końcu, naprawdę W KOŃCU odkryłam, co tak naprawdę bym chciała robić. Mam 20 lat, a wiem, czego chcę. Dla starszych kolegów i koleżanek, to zapewne brzmi śmiesznie. Za 10 lat może też wyśmieję samą siebie za to stwierdzenie, ale teraz jest inaczej. Wiem do czego dążę i co bym chciała zrobić w 2015, żeby zbliżyć się do celu. Potrzebne mi będą kursy, szkolenia, może nawet studia. Bez pracy nie ma kołaczy, a jestem zdeterminowana i w końcu mi się chcę. Ten stan też lubię :)

Na 2015 mam plany większe i mniejsze. Jak zawsze mam też mnóstwo marzeń. Co prawda, nie potrafię ich spisać na kartce, nie wiem dlaczego. Może to strach przed zobowiązaniem. Jutro spróbuję jeszcze raz :) Bardzo bym chciała, żeby wszystko się ziściło, ale jestem otwarta. Nie wyjdzie, to nie. Pewnie wyjdzie coś innego, czego nie będę się nawet spodziewała. To jest w życiu najfajniejsze.

Wiecie co podoba mi się najbardziej? To, że wkraczam w 2015 z energią i ze spokojem. Życzę sobie i Wam, żeby ten stan trwał przez cały 2015! :) Wszystkiego dobrego.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s