Czasem warto być studentem.

Jak wiecie (albo i nie), w maju tego roku pisałam maturę. Zdałam ją, ale na studia nie idę. Bo… nie. Teraz trochę żałuję, że nie złożyłam na jedyny kierunek, który mnie w tym pięknym nadwiślańskim kraju interesuje. Ale co się odwlecze, to nie uciecze (czy jakoś tak) i może pójdę za rok. (UPDATE: Po kliknięciu zapisz szkic czytałam forum ‚mojego’ kierunku i dobrze, że nie składałam… straciłabym te grube miliony, bo nie dostałabym się na pewno). Piszę o tym, bo chyba każdy bloger napisał tekst o tym, dlaczego nie warto iść na studia. Ja się tego naczytałam i w większości podzielam ich zdanie. Ale… piszą to osoby, które mają ten cholerny papierek. I dzięki temu, wieloma rzeczami nie muszą się przejmować. Ale o tym dalej.

Stwierdziłam, że moje wakacje trwają zdecydowanie za długo. 2 miesiące leniuchowania zawsze sprawiały, że nie wiedziałam, co ze sobą zrobić i z dnia na dzień co raz bardziej tęskniłam za normalnym rytmem dnia i zapełnionym kalendarzem. Teraz też tęsknię, więc na nowo zaczęłam szukać pracy. Jednak chciałam coś ambitniejszego – szukałam stażu, praktyk itp. w zawodzie, który mnie interesuje od dłuższego czasu.

No i wszystko się posypało. Na jakie ogłoszenie bym nie weszła – „studia skończone”, „ostatnie lata studiów”, „studia – kierunek XBSAJSGXUYDGUW”. Nie znalazłam żadnego ogłoszenia, gdzie liczyłyby się bardziej moje umiejętności, zainteresowania niż ten cholerny licencjat/magistrat. Myślałam, że czasy, gdzie najważniejszy jest papierek i pusty tytuł mgr już minęły, ale nie… Nie minęły. Dla Twojego przyszłego pracodawcy nadal liczy się wykształcenie wyższe. Nieważne, czy aplikujesz na recepcjonistkę, asystenta, Junior Project Menager, dyrektora etc. Nieważne, czy skończyłeś geodezję, dziennikarstwo, czy ekonomię. Ważne, że masz wykształcenie wyższe. Wtedy ewentualnie możesz wysłać aplikację. A jak nie, to sorry. Znajdziemy innego kulturoznawcę, którego kierunek studiów nijak ma się do oferowanego miejsca pracy. Owszem, nadawałabyś się lepiej, ale sorry – on ma licencjat.

Wiem, że jakieś podstawy do bycia tym stażystą trzeba mieć. Ale wiem też, że studia w Polsce (o ile nie jest to prawo, medycyna) gówno dają i mało czego (przydatnego) uczą. Dlatego bardzo irytuje mnie fakt, że nie mogą mnie wziąć na wymarzone stanowisko, bo nie skończyłam dziennikarstwa. Kierunku, który ze wszystkim chyba najmniej przygotowuje do zawodu.

Wpis ten jest efektem mojego smutku, żalu i rozgoryczenia z powodu znalezienia świetnej oferty praktyk w redakcji sportowej, z której DO JASNEJ CHOLERY nie mogę skorzystać z wyżej wymienionych powodów. Co z tego, że wszystkie inne wymagania spełniałam. Nawet pieniędzy bym za to nie chciała. A wierzcie mi, że ostatnio bardzo za nimi tęsknię.

:(

Life is brutal. I witamy w rzeczywistości, dziecko.

PS. Żeby nie  było, że narzekam na wszystko (wbrew pozorom tak nie jest!) – mam inny plan sięgnięcia po marzenia. Może dam radę bez tego magistra ;) // źródło zdjęcia //

Advertisements

2 thoughts on “Czasem warto być studentem.

  1. Większość kierunków nie przygotowuje do zawodu. Skończyłam dwa w tym dziennikarstwo ;) Te studia uczą pracy z kamerą, mikrofonem, pisania – więc czegoś można się na nich nauczyć. Jeżeli chodzi o staże czy praktyki, są skierowane do studentów ze względu na tanią siłę roboczą oraz ubezpieczenie, którego pracodawca nie musi płacić. Firmy nie chcą zatrudniać ludzi bez doświadczenia, są to dodatkowe koszty, aby wykształcić specjalistę. Niestety brutalne, ale prawdziwe ;/

    1. Jesteś pierwszą osobą po dziennikarstwie, która twierdzi, że na tych studiach można się czegokolwiek nauczyć! :D Nie zgodzę się tylko z ‚wykształceniem specjalisty’. Z jednego powodu – nie uważam, żeby w tej wspomnianej redakcji sportowej musieli mnie aż tak bardzo przyuczać, ponosząc przy tym dodatkowe koszty.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s