SIEMA!

20140618_152935

Niedawno zakończył się Przystanek Woodstock, według wielu najpiękniejszy festiwal w Polsce. Z chęcią czytam wpisy blogerów na ten temat, żeby chociaż odrobinę poczuć ten klimat. Niestety nigdy nie byłam, ale jest to w moich planach – to bardzo mocny punkt na mojej bucket list :) Nie było mnie tam, więc nie będę się wymądrzać, jak zajebisty jest to festiwal – mam dla was coś innego. Kilka miesięcy temu uczestniczyłam w wykładzie twórcy tego festiwalu – Jurka Owsiaka. I o tym chcę napisać.

Jurek (kumpel Jurek, jak go od tego dnia nazywam) to niesamowicie inspirująca osoba. Zawsze darzyłam go szacunkiem i sympatią, ale od wysłuchania wykładu jestem zachwycona jego osobą. Opowiadał o swoich początkach, o tym jak zaczęła się Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy (<3), jakie były z tym problemy i ogólnie co nas nie zabije, to nas wzmocni. Opowiadał o pierwszej edycji WOŚPu – wierzcie mi, ta historia jest MEGA!

Zdaję sobie sprawę, że od jakiegoś czasu w społeczeństwie jest duża nagonka na WOŚP i Jurka. Dlaczego, ja się pytam DLACZEGO!? Jakim prawem ludzie, którzy zapewne mało w życiu osiągnęli (stawiam, że to właśnie tacy mają jakieś nieuzasadnione pretensje – mądrzy ludzie docenili by to, co zrobił) potępiają takiego człowieka? Jego upór, chęć niesienia pomocy, pokazywania ludziom, że można żyć inaczej to wielka rzecz. Podziwiam go, że przez te ponad 20 lat nadal mu się chce. Na pewno były załamania, a on nadal jest. Jakby miał jakąś misję. To trzeba docenić i wszelkie animozje pozostawić za sobą, bo ten człowiek naprawdę zasługuje na uznanie (podobnie jak i cała jego ekipa).

Owsiak zasługuje na szacunek również dlatego, że potrafi zainspirować i zmotywować, jak nikt inny. Podczas wykładu mówił o tym, jak wyglądała jego młodość – mnóstwo wyjazdów, które nauczyły go życia. Powiedział, że gdyby miał taką siłę, to wysłałby każdego młodego człowieka na co najmniej 2 lata zagranicą i nie pozwoliłby wrócić wcześniej :) Wszystko po to, żeby poszerzyć wiedzę i umiejętności. Zdobyć doświadczenie (nawet na angielskim zmywaku) i posmakować życia, którego umówmy się – kiedy się siedzi na dupie i mało ze sobą robi, nie można poznać. Zawsze mierzyłam wysoko i podobnie marzyłam, mam nadzieję, że część osób zgromadzonych w auli weźmie przykład z Jurka i zrobi w życiu coś fajnego (to się tyczy również mnie ;).

Kumpel Jurek powiedział też, że trzeba łapać każdą okazję. Nigdy nie wiemy do czego może nam się przydać dana umiejętność czy złapane po drodze kontakty. Życie daje sporo możliwości i szans, trzeba tylko umieć je dostrzec i po nie sięgnąć :) A później tylko zbierać żniwa. Niby proste, ale ludzie cały czas, jakby zagubieni, pytają jak żyć…

Co sądzicie o Jurku? Podzielacie moje zdanie? Jeśli uważacie inaczej – okej, z chęcią poznam waszą opinię, ale ładnie ją uargumentujcie :)

Wpis przeniesiony z poprzedniego bloga, częściowo zedytowany.

Reklamy

One thought on “SIEMA!

  1. Zawsze mierzyłam wysoko i podobnie marzyłam, mam nadzieję, że część osób zgromadzonych w auli weźmie przykład z Jurka i zrobi w życiu coś fajnego (to się tyczy również mnie ;) – trzymam kciuki!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s