CO DAŁ MI MIĘDZYNARODOWY EVENT.

Tym międzynarodowym eventem, o którym mowa w tytule był: 18. ŚWIATOWY KONGRES ASSITEJ oraz SPECJALNA EDYCJA FESTIWALU KORCZAK 23-31 MAJA 2014,  który miał miejsce w Warszawie. I niestety, jak możecie zauważyć zakończył się kilka dni temu. Nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam okazję tyle doświadczyć.

Podczas festiwalu i kongresu byłam wolontariuszką. Zgłosiłam się jakieś 2 miesiące wcześniej i bardzo mi wtedy na tym zależało. Jednak nie sądziłam, że się dostanę. Jak dostałam maila o planowanym spotkaniu, nie powiem byłam zaskoczona. I całkiem szczęśliwa :) Jeszcze bardziej zaskoczona byłam, jak zobaczyłam harmonogram i zadania, do których zostałam przydzielona. Wtedy nawet pomyślałam o tym, żeby się wycofać. Na szczęście tego nie zrobiłam (dzięki Jurek!).

Przechodząc do meritum… W międzynarodowym towarzystwie można się naprawdę dużo nauczyć. Wiedziałam o tym już wcześniej, bo nie raz miałam przyjemność przebywać z obcokrajowcami, ale przez tych kilka albo nawet kilkanaście dni czułam się jakoś… inaczej. No dobra, to może napiszę, co takiego dał mi ten festiwal i dlaczego było tak wspaniale.

1. Nowe znajomości. Poznałam mnóstwo fantastycznych Polaków, co może zaowocuje na przyszłość. Jednak festiwal stał pod znakiem nowych ‚chwilowych’ znajomości. Teatr z Meksyku, dramaturg z Wielkiej Brytanii, teatr z Argentyny to tylko kilka przykładów. Z każdą z tych osób mogłam swobodnie porozmawiać i każdy był otwarty. Niestety z większością z nich było to pierwsze i ostatnie spotkanie. Chociaż będąc (kiedyś, ale będąc) w Meksyku zamierzam po raz kolejny zobaczyć spektakl ‚mojego’ teatru :)

2. Nowe doświadczenie. Tak, tak, tak, tak, tak. Kocham doświadczać nowych rzeczy i to była cudowna okazja ku temu. W zasadzie to zawsze chciałam wziąć udział w czymś takim, ale dopiero teraz miałam okazję. Albo dopiero teraz skorzystałam z okazji. Nauczyłam się nowych rzeczy, które teraz muszę sobie poukładać w głowie.

3. Mogę powiedzieć, że wiem w jakim kierunku chcę iść. W poprzednim punkcie wspomniałam, że zawsze chciałam uczestniczyć w takim wydarzeniu. Głównie w procesie organizacji. Nie wiem dlaczego, ale bardzo kręci mnie taka praca. Jawi mi się to, jako praca na pełnych obrotach, dopinanie mnóstwa rzeczy na wczoraj i na dużej odpowiedzialności. Wiem, że chcę robić coś takiego :) Teraz tylko czas działać.

4. Zainteresowałam się teatrem. Teatr zawsze dla mnie… po prostu był. Co prawda czasem na ten temat czytałam, ale bywałam rzadko. Od kilku dni zaczął mnie bardziej interesować! Polubiłam tę formę wyrazu, polubiłam ten rodzaj sztuki. Mam nadzieję, że nie jest to chwilowa miłość. Aha, najbardziej zainteresowałam się teatrem, który wchodzi w interakcje z publiką. Dowiedziałam się, że w Argentynie jest to na porządku dziennym. Jestem ciekawa, jak to wygląda w Polsce…

5. Wydarzenia (m.in. spektakle, warsztaty) skłoniły mnie do przeróżnych przemyśleń. Oj, tak. Warsztaty, w którym uczestniczyłam czy kilka spektakli, które widziałam z pewnością coś we mnie zostawiły. Zawsze dużo analizowałam, teraz nie było inaczej. Po każdym wydarzeniu długo i intensywnie myślałam o tym, co zobaczyłam. Mogłam też dyskutować na ten temat z innymi zainteresowanymi. Bardzo cenię sobie coś takiego.

6. Mogłam do woli zwiedzać niektóre warszawskie teatry ;) Mogłam wchodzić w zakamarki, które są zamknięte dla przeciętnego Kowalskiego. To było cudowne. Czułam się taka wyjątkowa, naprawdę! Teatry są fajne.

7. Poużywałam hiszpańskiego! Taaaak, najpierw się przeraziłam, że dostałam bardzo ważne zadanie, w którym po prostu byłam zmuszona do mówienia po hiszpańsku. Kocham to, wiadomo. Ale jak to z miłością bywa – czasem jest trudno. Akurat jeśli chodzi o hiszpański to obcowanie z nativos trochę mnie przeraża. Paraliżuje mnie używanie przy nich tego języka. Nie wiem dlaczego… Ale przełamałam się i było całkiem fajnie.

8. Odkryłam w sobie pewną wrażliwość. O której wcześniej nie miałam pojęcia. Nie sądziłam, że teatr i spektakl dla dzieci od 3 do 6 lat może mnie tak poruszyć.

9. Muzyka. Właśnie słucham podkładu do ‚mojego’ meksykańskiego spektaklu. Zakochałam się od razu. Poprosiłam aktorów i dostałam płytkę ;)

10. Poczucie spełnienia. Uwielbiam to. Tak po prostu.

A Wy, czego ostatnio doświadczyliście?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s